Stare baśnie dla dzieci - wybraliśmy najlepsze

Stare baśnie z uniwersalnym przesłaniem zachwycały 100 lat temu, zawładną też wyobraźnią współczesnych przedszkolaków. Jakie książki warto czytać dzieciom?

baśnie dla dzieci, książki dla dzieci, czytanie dziecku, mama z dzieckiem

fot. Fotolia

Które z bajek są dla współczesnych maluchów ciekawe? Od wieków niewiele się zmieniło. Nadal najwspanialsze są te opowieści, w których głupi Jaś uciera nosa przemądrzałym braciom, najmłodsza córka młynarza zostaje żoną księcia, złych ludzi spotyka marny koniec, zaś ci odważni, skromni i o złotym sercu zyskują szczęście.

Baśnie z charakterem

Takie proste prawdy znajdziemy choćby u Hansa Christiana Andersena: począwszy od pięknej historii o Brzydkim Kaczątku, przez chwytającego za serce „Dzielnego cynowego żołnierzyka”, aż po „Świniopasa”. Każda z jego baśni pisana jest bez disneyowskiego lukru, poważnym językiem, niczym dla dorosłego. Dzieci jednak bez trudu zrozumieją, dlaczego np. przebrany w strój Świniopasa książę odchodzi, gardząc próżną cesarzówną albo czemu prawdziwy słowik zawsze będzie lepszy od sztucznego.

Warto też sięgnąć po Baśnie Polskie. Opracowań polskich podań jest dość dużo, wspomnieć jednak trzeba to autorstwa Hanny Januszewskiej (tej od „Pyzy na polskich dróżkach”). Jej baśnie nie są na siłę uwspółcześnione, przeciwnie: wyraźnie trącą myszką – ale o to przecież w baśniach chodzi. Umajone ludowymi piosneczkami czy rymowankami, przetykane starodawnymi słowami nadają się w sam raz na długie czytanie. Czytanie co rusz będzie pewnie przerywane pytaniami typu: „Co to cebrzyk?”, ale zamiast irytować się, lepiej powtarzać sobie, że te ciągłe pytania są dowodem na to, że maluch słucha i próbuje w pełni zrozumieć.

Sporo pytań padnie także przy czytaniu nowego wydania baśni rosyjskich, wydanych pod tytułem „Czarna kura”. To imponująca lektura: w jednym tomie spotkali się i Czechow, i Gogol, i Puszkin (widać, pisanie baśni to zajęcie dla mistrzów pióra!). Rosyjskie baśnie, choć piękne i mądre, zdecydowanie nie są do czytania na dobranoc. Mogą malucha trochę przestraszyć albo zasmucić, dlatego lepiej najpierw przeczytać je samemu i np. opowiedzieć potem własnymi słowami.

Baśnie do opowiadania dzieciom

Dla tych, którzy muszą jeszcze trochę potrenować sztukę bajkowej gawędy, mam ściągawki. Pierwsza to zbiór baśni z całego świata „Bajarka opowiada” spisany przez Marię Niklewiczową. W zamyśle autorki te baśnie miały być po cichym przeczytaniu opowiadane z głowy: dlatego nie są długie (aby dały się zapamiętać), a na końcu zbioru mamy wskazówki, jak zainteresować słuchacza.

Druga książka-ściągawka to „125 baśni do opowiadania dzieciom” autorstwa samego Władysława Kopalińskiego, sławnego autora słowników i leksykonów. Opracowany przez niego zbiór baśni też można nazwać leksykonem: utwory są spisane lakonicznym, suchym językiem. Tak właśnie miało być, bo i ten zbiór, tak samo jak „Bajarka...” jest tylko czymś w rodzaju streszczenia, które musimy rozbudować sami, przy pomocy własnej wyobraźni. Pewnie nie będzie łatwo (przynajmniej na początku), ale warto spróbować – dla własnej satysfakcji i ku radości malucha.

Sylwia Niemczyk/"Przedszkolak"
Oceń artykuł  9 głosów
Drukuj Drukuj
Nick:
Opinia:

Sondi2017.03.19 21:02
It absolutely baffles me that people ca;#&8217nt make sense out of what Khan is doing lol.Outside of 5. Rubio 6. Flynn 7. Curry I literally think every call he has made has been good.
Gość2014.09.22 12:54
No nie wiem czy malucha takie właśnie bajki zainteresują po 10 minutach czytania jemu. Dziecko tego nie wysiedzi będzie się już wierciło i zaczynało nudzić, do tego mozolnym czytaniem trzeba czytać by zaciekawić dziecko wszystko jedno w jakim wieku :)
Sonda
słoiczek, dania gotowe, łyżeczka
Jaka jest ulubiona zupa Twojego dziecka?