Dieta na dobre zachowanie

Od tego, co dziecko je, zależy nie tylko jego zdrowie. Zachowanie również! Co warto podawać, a czego unikać?

7502.jpg
Co dziś podasz malcowi do jedzenia? Zanim zaczniesz przygotowywać posiłki, przekonaj się, jak to, co smyk zje, wpłynie na jego zachowanie. Są rzeczy, które sprawią, że będzie „niegrzeczny” (czytaj: niespokojny). I takie, po których zacznie się ładnie bawić.

Ciasto czy płatki

Dziecko uwielbia to, co słodkie (wszyscy mamy to zapisane w genach). Tyle, że dwieście lat temu słodkie potrawy jadało się głównie od święta, a teraz podajemy je dzieciom nawet kilka razy dziennie (cukier to przecież nie tylko ciastka i czekoladki, ale też słodki jogurt, kaszki, napoje). Wszelkie słodkie przysmaki zawierają węglowodany proste – są bardzo szybko wchłaniane przez organizm i szybko podnoszą poziom glukozy we krwi. To sprawia, że energii przybywa, a dziecko ma siłę do zabawy. Słodycze powodują też wydzielanie się w organizmie endorfin, zwanych hormonami szczęścia. To dlatego po zjedzeniu czegoś słodkiego maluszek jest zadowolony. Niestety, poziom glukozy we krwi po zjedzeniu słodkości najpierw gwałtownie rośnie, a potem równie szybko spada. Podobnie spada poziom endorfin. Efekt? Organizm znów domaga się czegoś słodkiego, bo słodycze są jak narkotyk – uzależniają. Częste jedzenie słodyczy może powodować u dziecka huśtawki nastrojów: najpierw jest radosne, mocno pobudzone, potem zaś – gdy poziom cukru spada – znów domaga się zjedzenia czegoś słodkiego. A gdy tego nie dostaje, wpada w złość.

Zupełnie inaczej na poziom glukozy we krwi wpływają węglowodany złożone (czyli te zawarte np. w kaszach, razowym pieczywie, płatkach owsianych, ryżu i wszelkich warzywach). Te rozkładają się stopniowo i powodują równie stopniowy, lecz stały, wzrost poziomu glukozy we krwi. Wspomagają też transport do mózgu tryptofanu – to aminokwas, z którego powstaje serotonina (poprawia nastrój). Jeśli chcesz, by twoje dziecko było spokojne, uśmiechnięte i zadowolone, jak najczęściej podawaj mu płatki, kasze, kluski (tylko te z ciemnej mąki), grahamki. Zwłaszcza na kolację (szybciej zaśnie).

Na obiad: białko

Mięso, ryby, jajka, nabiał, a z produktów roślinnych – fasola, soja, soczewica zawierają dużo białka. Jest ono składnikiem wszystkich komórek, dostarcza także energii, poprawia pracę mózgu. Tyrozyna – jeden z aminokwasów, będących składnikami białka, wytwarza w mózgu substancje zwane katecholaminami, które wpływają na wzrost pobudzenia. Dlatego produkty zawierające duże ilości białka najlepiej podawać dziecku rano lub po południu, a nie tuż przed snem.

Uwaga na złe tłuszcze

Jeśli malec często jada frytki, pączki, ciastka, hamburgery, czyli słodycze i żywność tłustą, zawierającą izomery trans kwasów tłuszczowych, nie dziw się, że jest nadpobudliwy, nerwowy czy wręcz agresywny! Tłuszcze trans zaburzają bowiem produkcję długołańcuchowych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, które są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. „Śmieciowa żywność” jest też uboga w cynk, magnez, a także witaminy B1 i B6, wyjątkowo ważne dla prawidłowej pracy układu nerwowego i mózgu. Witamina B1 jest potrzebna do produkcji serotoniny, która poprawia nastrój. Jej zapasy są niewielkie i mogą się bardzo szybko skończyć: w ciągu kilku tygodni stosowania diety ubogiej w tę witaminę.

Żelazo i magnez

Anemia, trudności w koncentracji, niechęć do zabawy, częste wpadanie w złość – mogą być spowodowane niedoborami żelaza. Z kolei nadpobudliwość, zmienność nastrojów, gorsza pamięć, trudności w skoncentrowaniu się – ich przyczyną może być to, że organizm dostaje za mało magnezu. Z badań Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że niedobory magnezu ma co piąty przedszkolak i aż co drugi uczeń! Przyczyny to jedzenie żywności wysoko przetworzonej, w tym przede wszystkim fast foodów, oraz picie napojów typu cola (wypłukuje magnez). Dbaj o to, by codzienna dieta dziecka była bogata w produkty zawierające żelazo (mięso, ryby, jajka, kasze) oraz w witaminę C pomagającą w jego przyswajaniu (owoce i warzywa).

Ważne jest też, by dziecko jadło produkty bogate w magnez (ciemne pieczywo, kasza gryczana, brązowy ryż, płatki owsiane, orzechy, migdały, fasola). Dużo magnezu zawiera też kakao i czekolada. Nie podawaj jednak dziecku witaminizowanego kakao (jest zbyt słodkie), tylko naturalne (ewentualnie lekko je posłódź), a z czekolad wybieraj gorzką. Dziecku, które skończyło rok, można podawać od czasu do czasu wodę bogatą w magnez (np. Muszynianka, Piwniczanka) albo (po rozmowie z lekarzem) preparaty zawierające magnez. Warto też podawać dziecku amarantus (w sklepach, także internetowych, ze zdrową żywnością można kupić nasiona amarantusa, mąkę, a także gotowe produkty, m.in. małe chlebki, ciasteczka, musli). To zboże uprawiane przede wszystkim w Ameryce Południowej, zawiera dużo łatwo przyswajalnego białka, żelaza i magnezu (więcej niż czekolada!). Żadne inne zboże nie zawiera tylu składników mineralnych, co amarantus.

Z daleka od konserwantów

Unikaj podawania dziecku żywności wysoko przetworzonej, zawierającej konserwanty, barwniki, spulchniacze, poprawiacze smaku. Wszystkie one, co prawda, można dodawać do żywności – są odpowiednie przepisy, które to regulują – jednak warto pamiętać, że te składniki kumulują się w organizmie, a dzieci są na nie szczególnie wrażliwe. Naukowcy z Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii przebadali trzylatki oraz dzieci w wieku osiem–dziewięć lat. Podzielili je na dwie grupy. Dzieci z pierwszej grupy dostawały do picia napoje zawierające barwniki i benzoesan sodu, z drugiej grupy – soki, jednocześnie były na diecie ograniczającej produkty, w których znajdują się sztuczne dodatki. Różnice było widać już po sześciu tygodniach: dzieci z pierwszej grupy były o wiele bardziej pobudliwe! Jak najczęściej podawaj więc malcowi żywność naturalną, nieprzetworzoną, czyli kasze, płatki, warzywa, owoce, ryby, mleko. Jeśli sery i jogurty – to naturalne, bez dodatku skrobi, żelatyny, pektyny, gumy guar. Zamiast różowej wędlinki, parówki czy kabanosa – niech malec zje kawałek upieczonego w domu mięsa z dodatkiem ziół, np. majeranku, bazylii, tymianku – a nie gotowej mieszanki przyprawowej ze wzmacniaczem smaku. A do picia podawaj mu wodę, sok lub kompot, a nie napoje o zapachu podobnym do zapachu jabłka.

Produkty, które warto podawać

Produkty bogate w magnez warto podawać maluszkowi, który ma problem w skoncentrowaniu się.
- Kasza gryczana, płatki owsiane. Prócz magnezu mają błonnik, wapń, żelazo, witaminy z grupy B (np. Owies Nagi, Melvit, ok. 4,50 zł, Kasza gryczana prażona, Halina, ok. 7 zł).
- Amarantus. Nazywany „zbożem przyszłości”. Oprócz magnezu ma dużo białka, nienasycowych kwasów tłuszczowych. Można kupić mąkę z amarantusa (znakomita, np. do szarlotki), gotowe ciasteczka, musli (Ekoprodukt.pl, od 4,50 zł)
- Suplementy z magnezem. Wiele dzieci ma niedobory magnezu, jednak o podawaniu suplementów (np. Magnum Junior, ok. 18 zł), trzeba porozmawiać z lekarzem.

Na te „E” szczególnie uważaj!

Nie wszystkie składniki oznaczane literką E są szkodliwe. Niektóre jednak, często spożywane, mogą u wrażliwych dzieci wywoływać skutki uboczne, m.in. nadpobudliwość.
- Barwniki bazowe (E 102, E 104, E 110, E 122, E 124, E 151, E 155). Często są dodawane do oranżady, napojów, tzw. sztucznego miodu, owoców kandyzowanych, dekoracji tortowych, wafli, herbatników, chipsów, lodów, aromatyzowanych serów topionych, musztard, past rybnych, wędzonych ryb.
- Konserwanty: benzoesany (od E 210 do E 213). Często są dodawane do owocowych galaretek, napojów owocowych, oranżady, niskocukrowych dżemów i galaretek, kandyzowanych owoców i warzyw, konserw rybnych, sosów na bazie majonezu, ogórków konserwowych i innych warzyw w occie, solance lub oleju, przypraw.
- Siarczyny (od E 220 do E 228) Często są one dodawane do konserw, owoców kandyzowanych, napojów owocowych, wiórków kokosowych, kiełbas, herbatników, chipsów ziemniaczanych, suszonych pomidorów, warzyw i owoców w occie, suszonych owoców (moreli, śliwek, fig, bananów), owoców kandyzowanych, dżemów, polew do lodów i naleśników, koncentratów owocowych, niektórych musztard.
- Wzmacniacze smaku. Glutaminiany (od E 620 do E 625) często są dodawane do mieszanek przyprawowych do zup (typu maggi, vegeta, jarzynka), sosów, mięs, zup i sosów w proszku, pasztecików, gotowych dań (klopsiki, pierogi, knedle, krokiety z nadzieniami mięsnymi i warzywnymi), a także potraw kuchni chińskiej.
 
Katarzyna Pinkosz/"Mamo, to ja"
Oceń artykuł  15 głosów
Drukuj Drukuj
Nick:
Opinia:

crorkz2014.11.24 00:53
v8Xeid I was suggested this web site by my cousin. I'm not sure whether this post is written by him as nobody else know such detailed about my problem. You are amazing! Thanks!
awesome seo2014.07.04 07:52
5BNgdU Im thankful for the blog. Much obliged.
best seo company2014.06.04 22:06
a1jZ94 Very informative blog article. Keep writing.
check it out2014.05.11 20:53
dEmOE4 Really informative blog article.Really thank you! Fantastic.
check it out2014.04.19 08:24
O7hHwh Thanks so much for the post. Fantastic.
check it out2014.03.22 19:37
aPWSfQ This is one awesome blog article.Really thank you! Much obliged.
link building2013.10.24 11:27
wDiHgO Awesome post.Much thanks again. Really Great.
Aalim2012.05.15 11:16
ja z moim podejściem zakładam,że to co mi przysyła firma cawtginroea w pudełkach jest zdrowe. Bardziej ambitnego podejścia nie zakładam, bo bym chyba zwariował. Poruszasz bardzo fajny temat świadomej konsumpcji. Badaniom nie wierzę, bo wyniki są rf3żne w zależności od sponsora. Staram się stawiać na zdrowy rozsądek, ktf3ry jednak zawodzi momentami. Yerba piłem, nie zachwyciło mnie. Fajny lans, może gdyby te liście palić coś by dało ;). Aż się prosi o Fakty i Mity odżywiania, nie ;)@Mikołaj: słowo dieta bez sensu się przyjeło w kulturze, bo rozumie się jako głodzenie się , zamiast sposf3b odżywiania. Tłumacząc od razu dla czytających. Dla mnie wypracowanie zdrowego odżywiania oznacza zbudowanie nawykf3w, przy ktf3rych komfortowo sobie żyję, nie poddaję się zbędnym pokusom, ale jednocześnie się nie głodzę.Podchodzenie od odżywiania książkami i na chybił-trafił z wyborem diety to pomyłka! Masz rację, że można zdrowo jeść, ale szum informacyjny w tym temacie wcale nie pomaga. Zagadka: Ile wody powinno się pić dziennie? To konkurs może być ;).Z chemią itd: nie wszędzie jest. Można wybierać świadomie i rozumiem, że o to Magdzie chodzi jak wybierać, po czym poznać co lepsze?Na podsumowanie z badaniami: 86% statystyk kłamie, a 79% ludzi wierzy w każdą przedstawioną im liczbę. Myślę, że to rozwiązuje wszystkie dylematy ;).
Sonda
słoiczek, dania gotowe, łyżeczka
Jaka jest ulubiona zupa Twojego dziecka?