Artykuł wydrukowany ze strony: www.dziecko.niania.pl

Dziecko i telewizja - fakty kontra mity

Ile czasu dziecko może oglądać telewizję, czy warto włączać telewizyjne bajki niemowlętom i czy oglądanie telewizji prowadzi do nadwagi?

dzieci, telewizja, dziecko i telewizja

fot. Panthermedia

Wyłączony telewizor małe dziecko traktuje jak zwykły mebel albo obraz. A kiedy go włączysz, już nic więcej mogłoby nie istnieć. Dla umęczonej mamy takie chwile są jak zbawienie – wreszcie można usiąść, poczytać, spokojnie napić się herbaty. Czy zastanawiałaś się jednak, jaką cenę będziesz za nie płacić – a właściwie nie ty, tylko dziecko, które ogląda telewizję za wcześnie, za długo albo bez kontroli. Zanim sięgniesz po pilota, sprawdź, co wiesz na ten temat i ile prawdy kryje się w różnych obiegowych opiniach.

Nawet niemowlę może krótko oglądać telewizję, zwłaszcza kanały z bajkami dla malutkich dzieci, a na pewno warto włączyć mu DVD.

NIEPRAWDA. Choć telewizyjni producenci zapewniają, że z ich programów korzyść wyniesie nawet bardzo małe dziecko, psychologowie są odmiennego zdania. Według nich do drugiego roku życia dziecko nie powinno w ogóle oglądać telewizji. Co więcej, rodzice w jego towarzystwie też nie powinni tego robić. Z badań przeprowadzonych przez naukowców z uniwersytetu w Massachusetts wynika, że włączony telewizor źle wpływa na relacje między członkami rodziny, nawet... jeśli nikt go nie ogląda. Jak to się objawia? Rodzice mniej uwagi poświęcają dzieciom, a dzieci nie są w stanie dobrze skupić się na zabawie. Migające obrazy na ekranie rozpraszają je, nawet jeśli pozornie maluch nie zwraca na nie uwagi.

Oglądając telewizję, a zwłaszcza programy edukacyjne, dzieci szybciej uczą się mówić, bo poznają nowe słowa.

NIEPRAWDA. Dzieci uczą się mówić od opiekujących się nimi dorosłych. Już noworodki najbardziej są zainteresowane, gdy zwraca się do nich mama, a kiedy słyszą nagrany głos, ich uwaga słabnie. Rodzice i inni opiekunowie dziecka dostosowują ton głosu do jego potrzeb, do mowy dochodzą też gesty i mimika, które ułatwiają rozumienie i zachęcają do mówienia. Telewizja tego nie daje. I w tym wypadku możemy liczyć na potwierdzenie ze strony naukowców. Ponad 300 przebadanych dzieci w USA w wieku od dwóch miesięcy do dwóch lat nosiło przez pewien czas urządzenia nagrywające wszystko, co słyszały i mówiły. Okazało się, że każda godzina, którą spędziły przy TV, wpływała na zmniejszenie ilości wypowiedzianych do dziecka słów o siedem procent. Maluchy w efekcie mniej gaworzyły i wolniej uczyły się mówić.

Rodzice nie włączają dzieciom telewizora po to, by mogły się lepiej rozwijać, lecz traktują go jak nianię, dzięki której zyskują chwilę spokoju.

PRAWDA. Nie ma się co oszukiwać. Gdy maluch usiądzie przed telewizorem, w domu robi się spokojniej. Sytuacja sprzyja przejrzeniu gazety czy rozmowie przez telefon z przyjaciółką. I choć dziecko w wieku przedszkolnym nie powinno spędzać przed TV dłużej niż 20–30 minut, z badań UPC (operatora sieci kablowych) wynika, że połowa dzieci w Polsce ogląda telewizję półtorej godziny dziennie, ale są też maluchy, dla których normą staje się 7 godzin. Opieka nad dzieckiem jest wyczerpująca, ale czy rzeczywiście tyle czasu trzeba od niej odpoczywać?


Z telewizji dzieci więcej dowiadują się o świecie.

PRAWDA. Dzięki programom telewizyjnym maluch może zobaczyć właściwie wszystko: Burdż Chalifa – największy budynek świata w Dubaju, zwyczaje mrówek, polowanie na łososie w wykonaniu brunatnych niedźwiedzi na Alasce. Rozwijanie zainteresowań, a także pomoc w nauce języków to niewątpliwa zaleta szklanego okienka. Ale nie oszukujmy się, tę wiedzę rodzice mogą przekazywać dzieciom także z książek. A telewizja podsuwając gotowe obrazy, może wyłączać wyobraźnię – cenną zdolność, dzięki której z dzieci wyrastają kreatywni dorośli.

Oglądanie telewizji prowadzi do nadwagi.

PRAWDA/NIEPRAWDA. Długie siedzenie przed telewizorem w bezruchu jest dla dziecka nienaturalne. Są jednak nowoczesne programy, które próbują wciągnąć dziecko w interakcję: maluch musi klasnąć, żeby coś się wydarzyło, zawołać albo zatańczyć. Sęk w tym, że szybko poznaje mechanizm – jeśli nie klasnę, po chwili i tak wydarzy się to, co miało nastąpić. Pozostaje jeszcze sprawa reklam. Według badaczy dziecko do 5. roku życia nie odróżnia reklam od innego programu, a aż do 12. roku życia bezkrytycznie podchodzi do wszystkiego, co jest pokazywane w telewizji. Jeśli zależy ci na zdrowym żywieniu malucha, jeszcze długo będziesz mu tłumaczyć, dlaczego nie jesteś tak dobrą mamą jak ta z reklamy, która codziennie daje swoim dzieciom słodycze.

Po długim seansie przed TV dziecko bywa rozdrażnione.

PRAWDA. Sadzasz malca przez telewizorem, bo nie wiesz, jak poradzić sobie z rozsadzającą go energią. Lepiej zabierz dziecko na spacer i pozwól mu się wybiegać. Telewizja mocno angażuje zmysły: działa na wzrok i na słuch zmieniającymi się obrazami, dźwiękami o różnym nasileniu, emocjonującą akcją. Gdy maluch długo siedzi przed telewizorem, staje się rozdrażniony, może go boleć głowa. A gdy ogląda telewizję tuż przed snem i nie jest to spokojna bajka, trudniej mu będzie zasnąć.

Ile czasu przed telewizorem?

Do 2. roku życia lepiej dziecka nie sadzać przed TV nawet na krótko. A potem: Małgorzata Mazurek-Wódz/"Twoje dziecko"