Artykuł wydrukowany ze strony: www.dziecko.niania.pl

Zabawy, które pomagają dzieciom niepełnosprawnym

Elżbieta Maria Minczakiewicz zebrała je w książce "Zabawki i propozycje zabaw dla dzieci o prawidłowym i zaburzonym rozwoju".

zabawki dla dzieci, zabawy dla dzieci, dziecko niepełnosprawne

fot. materiały prasowe

W książce Elżbiety Marii Minczakiewicz zostały przedstawione zabawki przeznaczone przede wszystkim dla dzieci niepełnosprawnych, a także dla małych dzieci rozwijających się prawidłowo. Nie są to zwykłe zabawki – lecz zabawki, z którymi dziecko obcuje w sposób polisensoryczny. Maja one do spełnienia wiele zadań i są nie tylko przedmiotami do zabawy, ale pomagają dziecku także w nauce i ćwiczeniu zaburzonych funkcji oraz w jego kontaktach z otoczeniem. Można więc je nazwać zabawkami rehabilitacyjnymi. Większość z nich została wykonana przez bliskich lub terapeutów dzieci, którzy najlepiej znają potrzeby swoich podopiecznych.

Autorka zebrała w książce zabawki, po które sięgają dzieci, młodzież, a także dorośli z różnymi deficytami, np. mózgowym porażeniem dziecięcym, zespołem Downa, autyzmem, z dysfunkcją narządu ruchu, mowy, wzroku, z nowotworami, chorobą Parkinsona lub Alzheimera. Oprócz propozycji zabaw podała także sposób wykonania oraz kształcone podczas zabawy umiejętności.

Podzieliła zabawki na następujące grupy:
Fragment książki:
 
Zabawka dla dziecka niepełnosprawnego, (dziecka specjalnej troski, tak czasami ciężko doświadczonemu przez los) – podkreślmy to wyraźnie – winna być przede wszystkim zabawką bezpieczną, w maksymalnym stopniu aktywizującą je, sprawiającą mu radość, budzącą jego zainteresowania, wyzwalającą u niego nie tylko chęć posiadania zabawki, ale też potrzebę oglądania jej i autentycznego bawienia się nią (tj. trzymania jej w dłoniach, dotykania, przytulania, noszenia, wożenia, ciskania, podnoszenia, poszukiwania w razie zaginięcia, a nawet całowania, jeśli się taki „skarb” na powrót odnajdzie), wzbudzającą ciągłą gotowość odkrywania jej na nowo. Dziecko dążąc do takiego poznania, jakoby poszukuje odpowiedzi na pytanie o szczegóły budowy zabawki, o interesujący go mechanizm jej funkcjonowania, o możliwość doskonalenia sposobu bawienia się nią (wszak ono się ciągle czegoś nowego uczy).

Funkcjonalna zabawka winna dziecku niepełnosprawnemu ułatwić kontakt z otoczeniem, przybliżyć mu trudny do zrozumienia świat, relacje zachodzące pomiędzy poznawanymi przedmiotami czy też pomiędzy ludźmi a przedmiotami oraz wzajemne zależności między nimi. Ma pomóc mu w przezwyciężaniu trudności panowania nad własnym ciałem, nad swoimi emocjami, które niekiedy bardzo przeszkadzają w osiąganiu tego, co ono faktycznie chce bądź zamierza osiągnąć. Aktywność zabawowa winna nauczyć je społecznego bytowania, współpracy z innymi, odkrywania i poznawania nowych ról społecznych, jakie może narzucać sprawiająca mu radość zabawa. Zauważmy, iż to, co dziecku o prawidłowym rozwoju (tj. dziecku w pełni zdrowemu i sprawnemu fizycznie i psychicznie) jest na ogół dostępne z natury rzeczy (co jest oczywiste i naturalne), dziecko niepełnosprawne musi z trudem zdobywać, intencjonalnie ucząc się krok po kroku każdej czynności, wkładając w ten proces dużo pracy i wysiłku. Każdej czynności zabawowej, jakiej chce się nauczyć, zazwyczaj poświęca dużo czasu, uwagi, energii i siły. Każdej czynności uczy się intencjonalnie, uzyskując efekty krok po kroku.

Efekty końcowe tego złożonego działania bywają niekiedy odwrotnie proporcjonalne do włożonego wysiłku i nakładu ciężkiej, systematycznej pracy. Uzyskane efekty wprawdzie dają mu poczucie satysfakcji i dumy osiągnięć, ale za jaką cenę. Podejmując w tym opracowaniu tyle banalny, co i dla wielu z nas bardzo istotny temat, chciałabym raz jeszcze wyraźnie podkreślić, iż zabawka jako przedmiot służący zabawie nie jest czymś co można oglądać z daleka, jak chociażby obraz czy inne dzieło sztuki, które można podziwiać do woli, napawając nim nie tylko wzrok czy słuch, ale także serce i duszę.

Zabawka jest przedmiotem innym, bo niezwykłym, tajemniczym, inspirującym do aktywności, który dopiero tkwiąc w ręku zainteresowanego nią dziecka nabiera prawdziwego znaczenia i mocy sprawczej. Cudownie rozkwita, nabiera swoistych wartości, ożywa jak kwiat. Staje się atrakcyjnym i autentycznym dla dziecka cackiem przez to, że ono samo posługując się nim w toku zabawy, nadaje mu taki charakter, obdarzając uczuciem miłości, zachwytu i pożądania. Nawet patrząc na to cacko, dziecko przeżywa je całym sobą. Użycza temu swoistemu medium własnej energii, zdolności, wiedzy, pomysłu na kreację jego roli pełnionej w zabawie itp. materiały prasowe