Artykuł wydrukowany ze strony: www.dziecko.niania.pl

6 zabaw rozwijających manualnie

Zabawy, które proponujemy, sprawią, że nie będziecie się nudzić podczas brzydkiej pogody za oknem. Przy okazji wspomogą rozwój manualny dziecka.

szydełko, robótki ręczne, robótki na szydełku

fot. Fotolia


W co się bawić, gdy za oknem leje? Możliwości jest bez liku, np. zabawy, które wspomagają rozwój manualny dziecka. Oto niektóre z nich.

1. Malowanie  szminką po lustrze

Pozwól dziecku malować na  przypiętym do ściany arkuszu brystolu,  kolorową kredą na drzwiach szafy  (bez trudu można je potem umyć) albo tłustą kredką lub starą szminką po lustrze (z myciem jest trochę gorzej, za to jaka frajda!) – byle po pionowej powierzchni.
Warto także rysować po własnym ciele, rękach, nogach (można zrobić tatuaż) czy twarzy, niekoniecznie własnej (czy mamie będzie do twarzy z wąsami albo pieprzykiem a la Marylin Monroe?),  gazetach, pudłach doniczkach, wielkich płachtach papieru i dziesiątkach innych przedmiotów.
Starszemu przedszkolakowi (pięcio-, sześciolatkowi) warto narysować tor wyścigowy w kształcie leżącej na boku ósemki.  Trasę można  "przejechać" kredką albo resorakiem.  Malec powinien zacząć od środka toru i kierować się w górę w lewą stronę. To ważne, bo ten kierunek "jazdy" jest zgodny z prawidłowym kierunkiem pisania i łączenia liter.


2. Lepienie z plasteliny i piergów

Plastelina to klasyka, ale warto  też użyć innych materiałów, na przykład gliny lub masy papierowej (można je kupić w sklepach papierniczych) albo zrobionej w domu  masy solnej.
Warto eksperymentować z różnymi narzędziami: robić wzorki widelcem, grzebieniem, końcówką pędzelka.
Do masy solnej można dodać odrobinę farby albo barwnika spożywczego, a plastelinowego ludzika ozdobić piórkami, pestkami dyni,  cekinami, skrawkami kolorowych szmatek, papierem itd.


3. Wyginanie drucików

W sklepach z zabawkami można kupić kolorowe włochate druciki, które wyglądają jak wyciory do fajek. Da się je wyginać, łączyć i robić z nich różne zabawne rzeczy: zwierzątka, kółka, spiralki itd.
Do podobnej zabawy nadają się także papiloty z gąbki (do kupienia w drogerii).

4. Nawlekanie koralików

Bransoletki, korale, wisiorki, breloczki itd.  można robić nie tylko z koralików ale także makaronu (warto  go przedtem pomalować albo posmarować klejem i posypać brokatem), kolorowych wacików kosmetycznych, pociętych na kawałki słomek do napojów, cekinów, małych kluczyków (np. od skarbonki albo walizki),  guzików, płatków śniadaniowych w kształcie kółeczek itd.,  słowem wszystkiego, co da się nawlec na żyłkę albo drucik. 
Dziewczynki na ogół chętnie bawią się w ten sposób. Chłopca można namówić do nawlekania proponując mu zrobienie indiańskich ozdób (przydadzą się piórka, choć ze względów higienicznych  lepiej kupić je w  pasmanterii).
Warto także rozejrzeć się za odpowiednimi grami planszowymi (np. w karmienie sznurkowej  gąsienicy – trzeba ją przekładać przez planszę.


5. Wycinanie nie tylko z papieru

Warto ciąć nożyczkami  nie tylko papier ale też wełnę, sztywną  folię, skrawki materiałów, szczypiorek, natkę pietruszki a nawet wałeczki plasteliny.  Lepiej jednak uważać, by rozochocone zabawą dziecko nie "wyrównało" sobie grzywki!
Ze skrawków różnych materiałów można robić kolaże. Co powiecie na zrobienie nowych fryzur (np. z kłaczków wełny) wyciętym z gazet aktorom i politykom?

6. Układanie puzzli

Ćwiczy nie tylko paluszki, ale także rozwija spostrzegawczość i wyobraźnię. Zabawa nie musi się zakończyć po ułożeniu obrazka.
Puzzle z Myszką Mickey czy innyi bohaterami bajek można przykleić na tekturkę i udekorować nimi pokój.