Błędy pracującej mamy

Każda mama chce dla dziecka jak najlepiej i cierpi, gdy widzi, że ono płacze. Jak bezboleśnie wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?

niemowlę, dziecko, mama, miłość

fot. evgenyatamanenko - Fotolia.com

Koniec nerwów, wyrzutów sumienia i łez przy porannym pożegnaniu z dzieckiem. Z nami poradzisz sobie i w domu, i w firmie.

Praca na na dwóch etatach (mamy i pracownika) nie jest najłatwiejsza. Możesz jednak ułatwić sobie życie, jeśli postarasz się uniknąć typowych błędów.

Nie chcę się rozstać z dzieckiem!

Przed powrotem do pracy starasz się nacieszyć dzieckiem. W ostatnich dniach urlopu nie opuszczasz go ani na chwilę. Właściwie nigdy nie rozstałaś się z malcem na dłużej, bo bałaś się, jak na to zareaguje. Pierwszy dzień pracy spędzasz głównie w... drzwiach swojego mieszkania. Bo jak masz wyjść, kiedy szkrab wybucha płaczem, gdy znikasz mu z oczu.

Pamiętaj! Pierwszy dzień pracy nie może być pierwszym dniem rozstania z dzieckiem. Postaraj się wcześniej przyzwyczaić malucha do tego, że mama wychodzi i wraca. Zostawiaj go z opiekunką czy babcią. Do pracy wychodź spokojna i z myślą, „że kłopoty na pewno miną”. Nie wymykaj się z domu, gdy maluch zajęty jest zabawą czy jedzeniem. Pożegnaj się z nim czule. Powiedz, że wrócisz, przytul, daj mu całuska. Nie wracaj, gdy smyk zaczyna płakać. Jeśli się poddasz, to będzie dla niego sygnał, że zawsze tak zrobisz. A przecież nie możesz. Po jakimś czasie Wasze rozstania będą wyglądały mniej dramatycznie. Dziecko nauczy się, że mama wychodzi do pracy, ale po jakimś czasie wraca do domu.

Ciągle myślę o dziecku...

Po drodze do firmy zastanawiasz się, czy nie założyłaś Misiowi za ciepłych śpiochów? Otwierając komputer, jesteś prawie pewna, że Twój Aniołek nie tknie obiadku od babci? A gdy do pokoju wchodzi szef, nawet go nie zauważasz, bo wpatrujesz się właśnie ze łzami w oczach w jedno z siedmiu zdjęć swojej Kluseczki, które ustawiłaś na biurku? Nie pozwól, by tak wyglądała Twoja praca, bo to najłatwiejsza droga do tego, by ją stracić.

Pamiętaj! Praca może dać Ci bardzo dużo przyjemności. Jesteś w końcu wśród dorosłych ludzi (narzekałaś, że czujesz się zmęczona towarzystwem jedynie kilkumiesięcznego szkraba), masz zadania do wykonania, pole do popisu. Postaraj się pokazać innym i sobie, że nadal jesteś świetnym fachowcem. Zajęta pracą, pewnie zdziwisz się, że czas płynie tak szybko. A rozmyślając o dziecku, tracisz tylko cenne godziny i dodatkowo powiększasz swój stres. Magdalena Gahan
Oceń artykuł  1 głos
Drukuj Drukuj
Nick:
Opinia:

Issy2017.03.19 20:44
Bonjour,Merci pour cet exposé qui est d’une clarté limpide et me conforte dans mon souhait de me former au LEAN MANAGEMENT.Encore une foi merci.Séverin DA SILVAP.S. un peu d’effort sur le son pour améliorer l&Ãcruo;r©soute.Meqci
Champ2017.03.19 20:44
{nike air max | lunettes ray ban | Ralph Lauren Pas po&a#l}8230;Yoy google is my world beater helped me to find this great web site ! . “The worst sin – perhaps the only sin – passion can commit, is to be joyless.” by Dorothy L. Sayers….
Sonda
słoiczek, dania gotowe, łyżeczka
Jaka jest ulubiona zupa Twojego dziecka?